A z telewizora wylazł biskup. Arcybiskup wylazł. W czwartek w ramach zapowiedzi biblijno-narodowego serialu 4400. Prawie pół godziny czasu antenowego na tłumaczenie, dlaczego arcy jest równiejszy niż inni pomówieni, którzy następnego dnia na 374 stronach mogą się znaleźć. Dziennikarz i smutny pan z ipn w stosownych nastrojach. Zdrada!
archiwum - lut 2007
szkodliwość społeczna
burlap"Skarżenie nauczycieli i szkół nie leży w naszym interesie." - stwierdził Microsoft w specjalnym oświadczeniu napisała gazeta.pl w artykule o "małej szkodliwości pirackiego Windowsa". W obronie dyrektora szkoły, który na komputerach zainstalował nielicencjonowane Windowsy i Officy wystąpił Michaił Gorbaczow. Sąd uznał, że takie piractwo ma niewielką szkodliwość społeczną. A Microsoft bez żenady przyznał, że bardzo mu się taka polityka dyrektorów i rządu podoba.
czarno na białym
burlapSzybszy niż lew nazywa się galeria prezentująca zawodnika z Ghany, Kwame Nkrumah-Acheamponga, startującego w slalomie gigancie na MŚ w narciarstwie alpejskim. Utajone skojarzenia przypominają mi, że czarny na śniegu się sprawdza. Nie wiem jak czarny ocelot, ale lew w panterce wydał się fotoedytorom gazety wystarczająco ciekawy, żeby awansować na pierwszą stronę.
rynek i nie tylko
burlapYochai Benkler stworzył koncepcję commons-based peer production. Korzystając ze sposobu rozumowania Ronalda Coase'a twierdzi on, że w określonych okolicznościach (spowodowanych przez koszty transakcji i prawa własności) powstaje trzecia droga w organizacji produkcja, inna niż rynek i przedsiębiorstwo.
ja, pasożyt
burlapNa licznych blogach (ja akurat zacząłem wycieczkę od Vagli) atak na kampanię noadblock, czy też zalążek kampanii, bo nie wiadomo kto i dlaczego, a wyzywanie od pasożytów jest bardziej jednak skuteczne, jak się ma odwagę pod tym podpisać. Tchórzliwy autor strony twierdzi, że bez reklam nie byłoby internetu, chociaż o ile wiem, internetu nie byłoby bez bomby atomowej, a to zaraz nie znaczy, że mam sobie kupić pół kilo plutonu.










