Prace Olivera Williamsona o instytucjach to kanon ekonomii, na dodatek ekonomii mikro, która spokojnie i bez nadmiernych matematycznych sztuczek stara się wyjaśnić działanie firm (oczywiście między innymi). Nobel w sumie oczekiwany. Znacznie ciekawsze są prace Elinor Ostrom: także o instytucjach, ale jednak niekoniecznie ekonomicznych? Niekoniecznie kapitalizmu?
gospodarka
Dyktatura modelu
burlapZwolennicy Kondratiewowskiego determinizmu skupują złoto, keynesiści drukują pieniądze, pozostałe przy życiu banki zapewne poszukują nowych statystyków, może ich specjaliści od stochastyki się jednak pomylili, a inni już na pewno przewidzą wszystko właściwie.
Jabłka i pomarańcze
burlapSugestywny filmik na wolnych podręcznikach zaczyna się od pokazania tempa zmian na świecie. Robi wrażenie. Na koniec stosuje mój ulubionych chwyt propagandowy porównując Polskę do jakiegoś małego kraju, któremu się udało. I wrażenie psuje.
Jajko czy kura?
burlapBędzie to znowu wycieczka z gatunku wróżenia z fusów, bo niepodparta konkretnymi danymi. Taka nauka 2.0, tylko że bez nauki. Za to z tezą, że przyczyny popularności Naszej-klasy nie ma co szukać w socjologicznych tajemnicach ani porównaniach z Facebookiem.
Kogo wybierze Reich?
burlapBardzo ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z Robertem B. Reichem pozwala zrozumieć, dlaczego Benkler napisał to, co napisał w „Bogactwie sieci”. Poczucie siły tradycyjnych przedsiębiorstw jest tak mocno zakorzenione, że być może Benkler był jeszcze zbyt ogólny w swojej analizie sfery publicznej, sprawiedliwości i relacji gospodarki z demokracją.










