nagłówek o mnie sport

internet

Gangsterzy i filantropi

jako (17.01.2008)

I macierz upomniała się o naszą klasę szybciej niż można byłoby przypuszczać. Wydaje się wam, że władzę nad serwisem internetowym mają jego użytkownicy? A może użytkownicy oddają się dobrowolnie w niewolę i władzę ma ich pan i władca, właściciel, udzielna królowa, fundusz venture?

Jeśli klasa, to browar

jako (12.01.2008)

Nie dość, że browar, to jeszcze stary. Galeria handlowo-artystyczna w Poznaniu wzbogaciła się o serwerownię. Znak czasów? Do tej serwerowni trafiła (wciąż tam zmierza?) nasza klasa. Teraz polski serwis nareszcie wrócił do macierzy (nomen omen), tym bardziej więc wzrośnie mu pewnie liczba użytkowników.

Ach ta komercha (4)

jako (30.11.2007)

Czas na coś w rodzaju podsumowania, choć temat niewyczerpany. Im bardziej będą rosły budżety reklamowe, im więcej wolnych treści będzie wykorzystywanych komercyjnie, tym trudniej będzie oddzielić sieć komercyjną od niekomercyjnej. Jeśli w ogóle taki podział istnieje.

Ozdobniki

jako (16.10.2007)

Do głównego wrocławskiego empiku prowadzi wejście, w którym do niedawna trzeba było się przeciskać wśród miłośników kartek okolicznościowych, kubków z misiem, ołówków z gumką i kalendarzy z kotkami. Na szczęście sieć wpadła wreszcie na pomysł, żeby umieścić w tym wąskim gardle towary mało chodliwe, które większość klientów mija obojętnie, a nieliczni fanatycy niech sobie stoją w przeciągu, nie będą tarasować przejścia. Jaki produkt empik skazał na taki los?

Kogo wybierze Reich?

Bardzo ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z Robertem B. Reichem pozwala zrozumieć, dlaczego Benkler napisał to, co napisał w „Bogactwie sieci”. Poczucie siły tradycyjnych przedsiębiorstw jest tak mocno zakorzenione, że być może Benkler był jeszcze zbyt ogólny w swojej analizie sfery publicznej, sprawiedliwości i relacji gospodarki z demokracją.