nagłówek o mnie sport

Atmosferyczny wzlot

jako (14.04.2007)

Zaistniałe okoliczności nieodparcie prowokują do przeglądu dzieł innych noblistów. Nie chodzi bynajmniej o okoliczności polityczne, które już od dawna kojarzą się z tytułem "Hańba", lecz o okoliczności przyrody, czyli śnieg - "Śnieg". Nie ujawnię chyba wielkiej tajemnicy, jeśli powiem, że w powieści tej mamy do czynienia z tytułowym opadem atmosferycznym. Niewinny ów opad stanowi tło dla wydarzeń tak mało niewinnych jak krwawa prowokacja, przeobrażanie przeciętnych i pokój miłujących obywateli w tchórzliwych fanatyków oraz antyczne konflikty uniemożliwiające osiągnięcie miłosnego szczęścia. To, oczywiście, wszystko w uproszczeniu, bowiem pan Pamuk z pełną rezygnacji melancholią opisuje prostą w sumie historię w całym bogactwie składających się na nią motywów, błędów, zwycięstw i porażek, co więcej, udaje mu się utrzymać przy tym zainteresowanie osoby czytającej. W historii tej nikt nie jest górą, nic też nie jest do końca usprawiedliwione, niewinność intencji to przykrywka, jak śnieg, który tymczasowo zasłania i uniemożliwia, ale w końcu stopnieje i przestanie się liczyć. Bardzo fajna książka o ludziach, którzy wszyscy na raz chcą mieć rację co do tego, jak inni powinni żyć. I o kilku, którzy wcale takiej racji mieć nie chcą. Genialna melancholia.

Wrazliwa i ciekawa recenzja.

Wrazliwa i ciekawa recenzja. Ta melancholia to "huzun", w ktorej uroczo topi sie Turcja poosmanska, a zwlaszcza Stambul. Ciekawy koncept.

Dziękuję bardzo, również

Dziękuję bardzo, również za "huzun" :-)