nagłówek o mnie sport

Na długie zimowe wieczory (3)

Bardzo dobre miejsce na przerwę, najcięższe rozważania teoretyczne za nami, za to najciekawsze i inspirujące rozdziały przed nami. "Bogactwo sieci" czeka nas wszystkich, chyba że prawo postanowi inaczej. Rozdziały 7-12.

Rozdział 7 - Wolność polityczna - część 2; Powstanie usieciowionej sfery publicznej
Przerażająca historia dla zwolenników głosowania przy pomocy maszyn elektronicznych. A także wady, zalety i rozkłady potęgowe blogosfery.
Rozdział 8 - Wolność kultur - kultura plastyczna i krytyczna
Cytaty z Habermasa są już pewną wskazówką, do czego może posunąć się Benkler w filozofowaniu. Ale miłośnicy lalek Barbie też znajdą tu coś dla siebie. I bardzo ważne rozważania o związkach znaków towarowych z kulturą.
Rozdział 9 - Sprawiedliwość i rozwój
To zdecydowanie mój ulubiony rozdział. Trochę teorii sprawiedliwości, przedstawionej w sposób bardziej czytelny, najwyraźniej Benkler jak kameleon przyjmuje styl aktualnie czytanego autora, a Rawls pisał jaśniej niż Habermas. W jaki sposób kraje rozwijające się mogą skorzystać z produkcji partnerskiej i co stoi na przeszkodzie? Przemysł biotechnologiczny i farmaceutyczny czekają na swojego Muhammada Yunusa.
Rozdział 10 - Więzi społeczne - wspólne działanie w sieci
Piwo i porno? Co jeszcze można robić w sieci i dlaczego społeczeństwo się jeszcze nie rozpadło? To przekonywanie przekonanych, ale, czyż nie lubimy, jak ktoś potwierdza nasze poglądy? Na dodatek w takiej grubej książce?
Rozdział 11 - Bitwa o ekosystem instytucjonalny środowiska cyfrowego
To zdecydowanie mój ulubiony rozdział. Szczególnie polecam miłośnikom horrorów, bardziej wrażliwi muszą liczyć się ze spaniem przy zapalonym świetle, żeby uniknąć koszmarnych snów o torrentach, środkach technicznych i ustawie Sonny'ego Bono.
Rozdział 12 - Wnioski - o co chodzi w grze, jaką prowadzą prawo i polityka informacyjna
Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi zapewne o pieniądze. Benkler stara się jednak pokazać, że jednak nie tylko. I moim zdaniem skutecznie. Warto się jednak przekonać samodzielnie.

Fajna ta książki musi

Fajna ta książki musi być, masz aż dwa zdecydowanie ulubione rozdziały ;-). Będziesz rozdawał egzemplarze z autografem?

Chyba z podpisem elektronicznym

"Fajna" to zdecydowanie nie jest właściwe określenie, a polecałbym niezależnie od mojego udziału, bo to jest wydarzenie, przynajmniej w dziedzinie, którą się zajmuję. Mogę tylko dodać, znów nawiązując do zapowiedzi mojego zdecydowanie ulubionego serialu - sit back, relax and enjoy...