nagłówek o mnie sport

The Incredible Duo

jako (18.12.2007)

Facebook i Microsoft? Google i Wikipedia? GNU i Linux? Web 2.0? Frytki i majonez? Na pewno zestaw pierwszej potrzeby, nie tylko w Hiszpanii. Dostępny zawsze i wszędzie, chyba że jest środek niedzieli.

Czarny ryż

jako (16.12.2007)

Wbrew pozorom nie jest to kolejny pomysł Wrocławia na przekupienie krajów czarnego lądu w kolejnych głosowaniach na organizację wielkich imprez. Ponieważ wreszcie odzyskałem kontakt z kontem na flickerze*, mogę zająć się wreszcie jedzeniem w Hiszpanii.

Jestem blogiem

jako (10.12.2007)

Jestem blogiem. Mój autor umieścił mnie w blogosferze, internecie, sieci Web, a być może nawet w sieci Web 2.0. Iluminował mnie w żywych kolorach, w stylu mistrzów z Webcreme, jednak postawił na schematyczność i prostotę, co raczej należy poczytać za zaletę, jeśli uznać, że nie należy naśladować Wenecjan.

Ach ta komercha (4)

jako (30.11.2007)

Czas na coś w rodzaju podsumowania, choć temat niewyczerpany. Im bardziej będą rosły budżety reklamowe, im więcej wolnych treści będzie wykorzystywanych komercyjnie, tym trudniej będzie oddzielić sieć komercyjną od niekomercyjnej. Jeśli w ogóle taki podział istnieje.

Peer corruption

jako (24.11.2007)

Głowi się taki Benkler, jak tu pomóc biednym krajom w tworzeniu odpowiednich roślin, wymyśla peer production, dzielenie się licencjami przez uniwersytety, udostępnianie nasion, które i tak się na nic krajom rozwiniętym nie przydadzą, a tymczasem władze Wrocławia znalazły nowy, lepszy sposób.