nagłówek o mnie sport

Antyzaufanie

Kto to jest: ma fryzurę jak Bill Gates, okulary jak Bill Gates, ubiera się jak Bill Gates, robi gesty jak Bill Gates, a jego firma mieści się na północnym zachodzie USA? Zupełnie przez przypadek, w ramach niedzielnego lenistwa obejrzałem propagandowy film wychwalający open source. Open source, bo konsultantem był Linus Torvalds, a nie Richard Stallman.

Ozdobniki

jako (16.10.2007)

Do głównego wrocławskiego empiku prowadzi wejście, w którym do niedawna trzeba było się przeciskać wśród miłośników kartek okolicznościowych, kubków z misiem, ołówków z gumką i kalendarzy z kotkami. Na szczęście sieć wpadła wreszcie na pomysł, żeby umieścić w tym wąskim gardle towary mało chodliwe, które większość klientów mija obojętnie, a nieliczni fanatycy niech sobie stoją w przeciągu, nie będą tarasować przejścia. Jaki produkt empik skazał na taki los?

Kogo wybierze Reich?

Bardzo ciekawy wywiad Jacka Żakowskiego z Robertem B. Reichem pozwala zrozumieć, dlaczego Benkler napisał to, co napisał w „Bogactwie sieci”. Poczucie siły tradycyjnych przedsiębiorstw jest tak mocno zakorzenione, że być może Benkler był jeszcze zbyt ogólny w swojej analizie sfery publicznej, sprawiedliwości i relacji gospodarki z demokracją.

Ach ta komercha (3)

jako (5.10.2007)

Twórcy licencji CC dobrze wyczuli koniunkturę na niekomercję, czy jak kto woli oczekiwania społeczności internetowej, która chce zdystansować się od bezdusznych kapitalistów, wielkich mediów, banerów reklamowych zasłaniających całą stronę i wyraźnie oddziela zarabianie pieniędzy od niezarabiania pieniędzy. Tymczasem krytycy opcji niekomercyjnej zarzucają jej użytkownikom hipokryzję.

Ach ta komercha (2)

Kiedyś sprawa była prosta. Do tworzenia rzeczywiście komercyjnych treści niezbędne były inwestycje. Stacje graficzne, kamery, studia nagrań, o kanałach dystrybucyjnych nie wspominając. Twórczość bez inwestycji była jak najbardziej możliwa – ale albo pozostawała niszowa, albo w końcu przetwarzały ją i popularyzowały bogate koncerny.