nagłówek o mnie sport

Nowy Plan Marshalla

jako (19.04.2007)

Wrocław, 18. kwietnia 2014 r. W siódmą rocznicę przyznania Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, prezydent Wrocławia (NYSE: WROC) Rafał Dutkiewicz wmurował kamień węgielny pod budowę nowego lotniska międzynarodowego. Uroczystość czysto symboliczna, bo chińscy robotnicy od dawna już pracują, betonowe słupy pod tory kolei magnetycznej już stoją, metro też już doprowadzone. Nowe lotnisko na pewno będzie argumentem w walce o organizację MŚ w lekkiej atletyce i kongresu futurologicznego. Z myślą o tym ostatnim, w miejscu galeriowca powstaje najwyższy budynek w Europie – 750-metrowa Water Tower.
„Jesteśmy optymistami – mówi Paweł Romaszkan, Dyrektor Biura Promocji Wrocławia – zarówno w w sprawie mistrzostw, jak i kongresu. Doświadczenie w organizacji imprez sportowych mamy niemałe – Euro, Final Four Euroligi, mecze Ligi Mistrzów. Za przyznaniem Wrocławiowi organizacji kongresu lobbują członkowie Europejskiego Instytutu Technologicznego, który jest jedną z wizytówek miasta i takie poparcie ma kolosalne znaczenie”.
Są jednak problemy. Tereny, na których odbyło się Expo wciąż nie mają nowego zastosowania, radzi sobie jedynie hala sportowa. Trzy węzły autostradowe na południu miasta wciąż są zakorkowane, nie pomagają systemy automatycznej nawigacji, ani nowa ośmiopasmowa autostrada równoległa do A4. Pięć szybkich połączeń kolejowych z Berlinem na dzień to zdecydowanie za mało, a rząd Niemiec wciąż odkłada budowę kolei magnetycznej. Tymczasem odcinek z Wrocławia do granicy mógłby powstać w kilka miesięcy. Wyremontowany Stadion Olimpijski jest za mały – 40 tysięcy miejsc może nie wystarczyć do przekonania IAAF. Zresztą piłkarze narzekają, że ich obiekt na Maślicach też mógłby być większy. Poszerzona po raz kolejny – tym razem do ul. Piłsudskiego – strefa centrum wolnego od samochodów irytuje wielu mieszkańców.
W związku z tym wciąż nie jest pewne, czy prezydent Dutkiewicz będzie starał się o czwartą kadencję. Tym bardziej, że sprawa przyznania imprez rozstrzygnie się po wyborach. Wiadomo już jednak, że przybył mu poważny konkurent – Japończyk i wrocławianin Toyotaka Ota.