nagłówek o mnie sport

Jeśli klasa, to browar

jako (12.01.2008)

Nie dość, że browar, to jeszcze stary. Galeria handlowo-artystyczna w Poznaniu wzbogaciła się o serwerownię. Znak czasów? Do tej serwerowni trafiła (wciąż tam zmierza?) nasza klasa. Teraz polski serwis nareszcie wrócił do macierzy (nomen omen), tym bardziej więc wzrośnie mu pewnie liczba użytkowników.
Niedawno przeczytałem książkę pod sensacyjnym tytułem "Who Controls the Internet? Illusions of a Borderless World", w której prawnicy Goldsmith i Wu jasno i zupełnie niesensacyjnie tłumaczą, dlaczego internet wciąż tkwi w ramach granic narodowych. Nie chodzi bynajmniej tylko o Chiny, które są wygodnym punktem odniesienia dla państw demokratycznych, gdzie też istnieje pokusa, żeby przykręcić śrubę, a zawsze można odwrócić uwagę wskazując większych zamordystów.
O przenosinach serwerów do Polski poinformował mnie właśnie mój host, który przy okazji uprzejmie prosi o wstrzymanie na czas przeprowadzki aktualizacji stron internetowych. Już jedną taką przeprowadzkę przeżyłem, od tego czasu nie mam oporów przed powierzaniem mojej poczty Wielkim i Złym Korporacjom. Blogger i Wordpress zapraszają? Co tam. Teraz będę wreszcie miał polski serwer dla polskiego bloga. Internet nie zna granic, przecież robaki będą wchodzić i tak, nic się nie zmieni... Gdybym chciał zaistnieć międzynarodowo, nie pisałbym raczej po polsku. Sam jestem sobie winien, pierwszą granicę ustanowiłem sam.
Język, infrastruktura, systemy prawne, zestawy wartości - wszystko dzieli internet na kawałki, co tylko powiela znany schemat. NTSC, 110V, gniazdka elektryczne, ruch lewostronny. Rozpoznawanie krajów według numerów IP nie tylko uniemożliwia mi legalne ściąganie seriali z NBC, ale zmienia interfejs międzynarodowych portali, gdy jestem za granicą (tak jakby nie można było posiłkować się językiem przeglądarki). Sprytne próbują być niektóre reklamy - pudło, nie kupię waszych towarów, jestem przybyszem z innego internetu, nie rozumiem, i tak nie wysyłacie tego do Polski.
Czy nasza klasa będzie chciała wyjść poza browar? Czy potrzebne są jej inne internety? Ilu użytkowników łączy się z Wielkiej Brytanii i Irlandii? W googlowym Open Social dominują firmy amerykańskie (z rodzynkami między innymi z Brazylii i Indii), więc era open na razie raczej nie powtórzy sukcesu swej tenisowej imienniczki.
Infrastruktura internetowa w Stanach Zjednoczonych powstała w ramach bańki, u nas balon pompuje nasza klasa, może więc popyt na porządne łącza rzeczywiście wzrośnie, a UKE niech zamieni kary finansowe na inwestycje w infrastrukturę, w tym łącza, które nas łączą ze światem zewnętrznym. A może lepiej zostać w naszym własnym starym browarze?

Hu0hu

Ciekawy dizajn bloga, muszę przyznać, że robi wrażenie w porownaniu z tymi samymi web 2.0 layami z ogromem wykopowo-blogrogowych gadzetów. Dzięki za info, nie wiedziałam, że serwery n-k przenieśłi do starego browaru. Hmmm w Poznaniu siła ;))