nagłówek o mnie sport

Powrót Piastów

jako (20.05.2007)

Do księgarń wracają historyczne baśnie* Pawła Jasienicy, zresztą po zakończeniu historii agenturalno-prawno-autorskiej wyjętej prosto z Fantastyki Borisa Akunina. Plakat obwieszczający Jasienica: Powrót (choć być może zamiast matriksowo należało akurat w tym przypadku dodać, "króla", do zimy daleko, Małysz się nie obrazi) przyciągnął mój wzrok zapewne w związku z wizytą w Galerii Piastowskiej w Legnicy, gdzie wypiłem mocne espresso i niezbyt odkrywczo zauważyłem, że propaganda piastowska ma się wciąż dobrze i wesoło odżywa na Ziemiach Odzyskanych.
Galeria Piastowska w Legnicy, piastowskie pomniki we Wrocławiu i Pasaż Grunwaldzki tamże, reklamowany przez białogłowy w kolczugach, też z fantastyki Borisa, ale raczej Valejo. To że Grunwald mało piastowski w niczym nie przeszkadza, w końcu tam również ważyły się losy Ziem Odzyskanych.
Jedną z bardziej popularnych (choć niespecjalnie są powody) knajp we Wrocławiu jest PRL, naprzeciwko którego zresztą odbywała się wystawa "twarze bezpieki". W środku portrety Lenina i Mao umilają wesołe pląsy, na dworze inne bardziej napiętnowane portrety. Socjalizm stał się jednak passé, teraz czas sięgnąć dalej i dla zrównoważenia odkrytej nagle niemieckiej i śląskiej historii wrócić do Piastów, od których prosta droga do Szczerbca. W piastowskiej galerii tylko piastowskie towary i piastowskie espresso. W końcu na piastowskiej mitologii można polegać jak na Zawiszy.